Zdarza się,że przy składaniu wniosku na poszukiwanie zabytków, urzędnik odsyła wniosek do uzupełnienia danych. Problem zaczyna się wtedy, kiedy urzędnik wymaga uzupełnień nie mających potwierdzenia, ani w ustawie "o zabytkach", ani w rozporządzeniu do tej ustawy. Tak jest np.w przypadku gdy urzędnik wymaga od nas podania numeru księgi wieczystej wnioskowanego terenu.Warto wtedy na takie działania złożyć skargę, za pośrednictwem WKZ-et, do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego . Jeszcze w lutym na tej podstawie(numery KW), do dalszego uzupełnienia były odsyłane wnioski składane w Delegaturze w Koninie podlegającej pod WUOZ Poznań. Obecnie urząd ten twierdzi ,że tego nie wymaga...Za to zamierza weryfikować zgody, zwracając się bezpośrednio do właścicieli z zapytaniem czy rzeczywiście takiej zgody udzielił ?....To działanie jednak również nie ma prawnego uzasadnienia. Będziemy w związku z tym drążyć i ten temat.
Z ciekawostek można jeszcze dodać ,że oficjalnie na swojej stronie WUOZ Olsztyn zamieścił druk wniosku na poszukiwanie zabytków ,w którym w punkcie 3 należy podać numer KW. Urząd według mnie wprowadza wnioskującego w błąd, ponieważ nie zamieścił żadnego odniesienia czy gwiazdki, które świadczyłyby o możliwości wyboru . W rozmowie prywatnej urzędnik przyznaje,że nie jest to konieczne i służy tylko wygodzie samego urzędu. Nie dajcie się więc nabrać. To rada głównie dla osób ,które dopiero zaczynają swoją przygodę z poszukiwaniami i nie zawsze wiedzą jak sobie poradzić z pewnymi trudnościami.
Poniżej udostępniam pismo,które chyba w wystarczający sposób rozwiewa wątpliwości co do zasadności podawania numerów ksiąg wieczystych we wniosku na poszukiwanie zabytków.
Wkrótce będziemy zgłębiać temat map i związanych z nimi wymogów. Niestety i w tej materii istnieje wiele wątpliwości. Problemy mają nie tylko poszukiwacze ale i same urzędy konserwatorskie.
Brzeginia
czwartek, 21 marca 2019
piątek, 15 marca 2019
Obywatele pytają Rzecznika Praw Obywatelskich-ciąg dalszy
Kolejne pytanie do RPO na ten sam temat. Kiedy,co i czy w ogóle Rzecznik zamierza czynić w interesującej nas sprawie ? Odpowiedź biura RPO tym razem została rozbudowana o dodatkowy element. Wynika z niego ,że Rzecznik nie zrobi niczego,dopóki nie dostanie odpowiedzi z MKiDN,na wysłane przez siebie już ponad rok temu pismo. Oczywiście ministerstwo przez nikogo nie ponaglane nie ma powodu,żeby się z odpowiedzią wychylać. Biuro Rzecznika wyraźnie dopuszcza w ostatnim zdaniu"ewentualność"odpowiedzi...Kółko urzędnicze sprytnie się zamknęło. Czy PZE, reprezentujące poszukiwaczy, zdecyduje się zareagować i włoży kij w szprychy tego koła ?
Brzeginia
Brzeginia
czwartek, 21 lutego 2019
Obywatele pytają Rzecznika Praw Obywatelskich
Na stronie Rzecznika Praw Obywatelskich już w lutym 2018 roku można było przeczytać następującą treść.
Obywatele zwracają uwagę na wątpliwości dotyczące niektórych rozwiązań zawartych w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami
•Po nowelizacji przepisów poszukiwanie zabytków bez pozwolenia nie jest już wykroczeniem, ale przestępstwem, jednocześnie nie jest wystarczająco jasne co stanowiłoby tego rodzaju naruszenie.
•Obywatele zwracają także uwagę, że brakuje szczegółowych uregulowań co do sposobu funkcjonowania nowo utworzonego Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.
•Rzecznik zwraca się w tej sprawie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski obywateli wskazujące na pewne wątpliwości dotyczące niektórych rozwiązań normatywnych zawartych w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, które weszła w życie 1 stycznia, wprowadziła art. 109c, zgodnie z którym poszukiwanie bez pozwolenia albo wbrew jego warunkom ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oznacza to, że dotychczasowe wykroczenie zostało przekształcone w przestępstwo.
Jednocześnie zachowania stypizowane w art. 109c wcale nie muszą doprowadzić do skutecznego naruszenia dóbr chronionych za pomocą tego przepisu, lecz jedynie stwarzają pewien stan niebezpieczeństwa, który potencjalnie może się rozwinąć w ich naruszenie. Sam fakt wyboru takiej konstrukcji zdaje się nie budzić istotnych wątpliwości ze względu na wagę dóbr chronionych przez art. 109c. Bardziej dyskusyjna wydaje się natomiast technika legislacyjna, jaką posłużył się ustawodawca, konstruując ów przepis.
Zdaniem Rzecznika wysoce utrudnione może się okazać jednoznaczne ustalenie pełnej treści normy zawartej w art. 109c. Przepis ten w zakresie znamion „zabytek ruchomy”, „zabytek archeologiczny” oraz „bez pozwolenia” odsyła bowiem pośrednio do kilku innych jednostek redakcyjnych ustawy. W praktyce może to oznaczać, że aprioryczne ustalenie całokształtu znamion czynu zabronionego może się okazać wysoce utrudnione dla przeciętnego podmiotu prawa.
Rzecznik zwrócił również uwagę na sprzeczności, w jakiej pozostają przepisy ustawy o ochronie zabytków. Zgodnie z art. 36 ust. 2 pozwolenia wymagają poszukiwania zabytków prowadzone przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, natomiast art. 109c wyraźnie sugeruje, że odpowiedzialnością karną na podstawie tego przepisu zagrożone są także zachowania prowadzone bez użycia takiego sprzętu.
Zgodnie z Konstytucją przepisy ograniczające konstytucyjne prawa i wolności jednostki powinny być sformułowane w sposób pozwalający jednoznacznie ustalić, kto i w jakiej sytuacji podlega owym ograniczeniom. Tymczasem, w ocenie Rzecznika, z uwagi na opisane wyżej mankamenty przepisu art. 109c ustawy, jednoznaczne i pełne określenie zespołu znamion przestępstwa określonego w tym przepisie, wydaje się być zadaniem wysoce utrudnionym.
Rzecznik podniósł także, że w kierowanych do Biura RPO wnioskach obywatele wskazują na brak szczegółowych uregulowań co do sposobu funkcjonowania now outworzonego Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków i wydatkowania gromadzonych w nim środków.
Wobec powyższego Rzecznik zwrócił się do Ministra z pytaniem, czy planowane jest wprowadzenie stosownego aktu wykonawczego, ustanawiającego szczegółowe zasady funkcjonowania Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Ponadto zwrócił się z prośbą o rozważenie możliwości podjęcia stosownych kroków legislacyjnych zmierzających do usunięcia wątpliwości pojawiających się na gruncie art. 109c ustawy.
Minął dokładnie rok od wystosowania przez RPO pisma do MKiDN. Jeden z zainteresowanych obywateli postanowił spytać co słychać w powyższej sprawie.
Oto jakie pismo otrzymał z Biura RPO:
Brzeginia
•Obywatele zwracają także uwagę, że brakuje szczegółowych uregulowań co do sposobu funkcjonowania nowo utworzonego Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.
•Rzecznik zwraca się w tej sprawie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpływają wnioski obywateli wskazujące na pewne wątpliwości dotyczące niektórych rozwiązań normatywnych zawartych w ustawie o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami.
Nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, które weszła w życie 1 stycznia, wprowadziła art. 109c, zgodnie z którym poszukiwanie bez pozwolenia albo wbrew jego warunkom ukrytych lub porzuconych zabytków, w tym przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Oznacza to, że dotychczasowe wykroczenie zostało przekształcone w przestępstwo.
Jednocześnie zachowania stypizowane w art. 109c wcale nie muszą doprowadzić do skutecznego naruszenia dóbr chronionych za pomocą tego przepisu, lecz jedynie stwarzają pewien stan niebezpieczeństwa, który potencjalnie może się rozwinąć w ich naruszenie. Sam fakt wyboru takiej konstrukcji zdaje się nie budzić istotnych wątpliwości ze względu na wagę dóbr chronionych przez art. 109c. Bardziej dyskusyjna wydaje się natomiast technika legislacyjna, jaką posłużył się ustawodawca, konstruując ów przepis.
Zdaniem Rzecznika wysoce utrudnione może się okazać jednoznaczne ustalenie pełnej treści normy zawartej w art. 109c. Przepis ten w zakresie znamion „zabytek ruchomy”, „zabytek archeologiczny” oraz „bez pozwolenia” odsyła bowiem pośrednio do kilku innych jednostek redakcyjnych ustawy. W praktyce może to oznaczać, że aprioryczne ustalenie całokształtu znamion czynu zabronionego może się okazać wysoce utrudnione dla przeciętnego podmiotu prawa.
Rzecznik zwrócił również uwagę na sprzeczności, w jakiej pozostają przepisy ustawy o ochronie zabytków. Zgodnie z art. 36 ust. 2 pozwolenia wymagają poszukiwania zabytków prowadzone przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania, natomiast art. 109c wyraźnie sugeruje, że odpowiedzialnością karną na podstawie tego przepisu zagrożone są także zachowania prowadzone bez użycia takiego sprzętu.
Zgodnie z Konstytucją przepisy ograniczające konstytucyjne prawa i wolności jednostki powinny być sformułowane w sposób pozwalający jednoznacznie ustalić, kto i w jakiej sytuacji podlega owym ograniczeniom. Tymczasem, w ocenie Rzecznika, z uwagi na opisane wyżej mankamenty przepisu art. 109c ustawy, jednoznaczne i pełne określenie zespołu znamion przestępstwa określonego w tym przepisie, wydaje się być zadaniem wysoce utrudnionym.
Rzecznik podniósł także, że w kierowanych do Biura RPO wnioskach obywatele wskazują na brak szczegółowych uregulowań co do sposobu funkcjonowania now outworzonego Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków i wydatkowania gromadzonych w nim środków.
Wobec powyższego Rzecznik zwrócił się do Ministra z pytaniem, czy planowane jest wprowadzenie stosownego aktu wykonawczego, ustanawiającego szczegółowe zasady funkcjonowania Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków. Ponadto zwrócił się z prośbą o rozważenie możliwości podjęcia stosownych kroków legislacyjnych zmierzających do usunięcia wątpliwości pojawiających się na gruncie art. 109c ustawy.
Minął dokładnie rok od wystosowania przez RPO pisma do MKiDN. Jeden z zainteresowanych obywateli postanowił spytać co słychać w powyższej sprawie.
Oto jakie pismo otrzymał z Biura RPO:
Brzeginia
poniedziałek, 28 stycznia 2019
Pytanie do ministerstwa- o licencje
Zadaliśmy jakiś czas temu, pytanie Departamentowi Ochrony Zabytków w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego o pomysł licencji i ramy tego projektu.
Odpowiedzią dzielimy się ze wszystkimi poszukiwaczami.
Brzeginia
Odpowiedzią dzielimy się ze wszystkimi poszukiwaczami.
Brzeginia
niedziela, 27 stycznia 2019
Co się dzieje w PZE ?
W PZE zmiany. Czyżby jednak rozłam? Od jakiegoś czasu krążą pewne pogłoski na fb ,że nie wszystkie osoby związane z PZE przetrwają do kolejnego walnego zebrania . Dopiero odszedł w-ce prezes Robert Kmieć a dzisiaj rzecznik związku Karol Soberski . Rzecznik złożył rezygnację oficjalnie na stronie http://pze.org.pl/Polski_Zwiazek_Ekspolratorow/oswiadczenie_rzecznika_prasowego_pze?fbclid=IwAR1SzhCwbt8MxE3SJfznjoOjELrDE2yhN4piUbuC2PoTKoLGdplhMBUSWAQ
,jako powód podając rozbieżności z prezesem Jackiem Wielgusem.
aktualizacja tematu 30.01.2019
Wczoraj na stronie Fundacji Historycznej " Przywracamy Pamięć " pojawiła się następująca informacja:
" Zarząd Fundacji Historycznej "Przywracamy Pamięć" podjął dzisiaj uchwałę o wystąpieniu z szeregów Polskiego Związku Eksploratorów. Tym samym z dniem dzisiejszym nasza Fundacja przestaje być członkiem PZE. "
,jako powód podając rozbieżności z prezesem Jackiem Wielgusem.
aktualizacja tematu 30.01.2019
Wczoraj na stronie Fundacji Historycznej " Przywracamy Pamięć " pojawiła się następująca informacja:
" Zarząd Fundacji Historycznej "Przywracamy Pamięć" podjął dzisiaj uchwałę o wystąpieniu z szeregów Polskiego Związku Eksploratorów. Tym samym z dniem dzisiejszym nasza Fundacja przestaje być członkiem PZE. "
Cały komunikat można przeczytać tutaj: http://fundacjahistoryczna.pl/2019/01/29/fundacja-historyczna-opuszcza-szeregi-polskiego-zwiazku-eksploratorow/?fbclid=IwAR2qfPRzvmytUuiJcy9mri9VqBkRHCedoS9-6cemxhxxblkuD02wJsI6WFI
Przypominamy,że Karol Soberski, były rzecznik PZE jest jednocześnie prezesem Fundacji,która opuściła szeregi PZE.
Przypominamy,że Karol Soberski, były rzecznik PZE jest jednocześnie prezesem Fundacji,która opuściła szeregi PZE.
piątek, 18 stycznia 2019
Odpowiedź ministra na interpelację 22759- tekst
Odpowiedź na interpelację nr 22759
w sprawie martwych zapisów ustawy o zabytkach i opiece nad zabytkami w aspekcie poszukiwań zabytków z użyciem przyrządów elektronicznych, zwłaszcza wykrywaczy metaliOdpowiadający: minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński
Warszawa, 25-07-2018
Szanowny Panie Marszałku,
odpowiadając na interpelację nr 22759 Pana Posła Pawła Szramki z dnia 15 czerwca 2018 roku w sprawie przepisów ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami w zakresie poszukiwań zabytków z użyciem przyrządów elektronicznych, uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.
Wspomniana przez Pana Posła nowelizacja ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami z dnia 23 lipca 2003 r. (Dz. U. z 2017 r., poz. 2178 t.j., dalej zw. u.o.z.), dokonana na podstawie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz niektórych innych ustaw z 22 czerwca 2017 r. (Dz. U. z 2017 r., poz. 1595), dotyczyła wyłącznie zmiany kwalifikacji prawnej czynu, prowadzenia poszukiwań zabytków bez stosownego pozwolenia i miała na celu poprawę bezpieczeństwa obiektów dziedzictwa kulturowego. Zgodnie z art. 36 ust. 1 pkt 12 u.o.z. poszukiwanie ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych, w tym zabytków archeologicznych, przy użyciu wszelkiego rodzaju urządzeń elektronicznych i technicznych oraz sprzętu do nurkowania (zwane dalej poszukiwaniem zabytków), jest dozwolone, ale musi odbywać się na podstawie pozwolenia właściwego wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Z prowadzonych przed powyższą nowelizacją statystyk wynikało, że średnia liczba takich pozwoleń nie przekraczała stu rocznie w skali kraju. Dane uzyskane w tym roku wskazują, że już w pierwszych pięciu miesiącach 2018 r. wojewódzcy konserwatorzy zabytków wydali niemal dwieście pozwoleń na poszukiwanie zabytków. Przewiduje się, zgodnie z przyjętym założeniem, że ich liczba wzrośnie na koniec roku o 400-500%. Nawiązując zatem do przytoczonego przez Pana Posła poglądu o liczbie wydawanych pozwoleń na poszukiwania zabytków, stwierdzić należy, iż odnotowano w tej kwestii znaczący wzrost, co jednoznacznie wskazuje na skuteczność wprowadzonych w 2017 r. zmian ustawowych. Dalszy wzrost liczby wydawanych przez wojewódzkich konserwatorów zabytków pozwoleń na prowadzenie poszukiwań zabytków spodziewany jest po wejściu w życie nowego rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich i badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków albo na Listę Skarbów Dziedzictwa oraz robót budowlanych, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, a także badań archeologicznych i poszukiwań zabytków, które zmierza między innymi do uproszczenia formularza wniosku o wydanie pozwolenia na poszukiwanie zabytków. Pozostałe zaproponowane zmiany dodatkowo usprawnią procedurę uzyskiwania stosownych pozwoleń konserwatorskich. Akt ten jest obecnie w trakcie procesu legislacyjnego.
Odnosząc się do Pana pytań dotyczących działań edukacyjnych związanych z prowadzeniem poszukiwań zabytków, zauważyć należy, że działalność w tym zakresie prowadzona była zarówno przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jak i przez Narodowy Instytut Dziedzictwa (NID) oraz wojewódzkich konserwatorów zabytków. Narodowy Instytut Dziedzictwa opracował między innymi ulotki poświęcone temu zagadnieniu – w latach 2007-2018 wydrukowano i rozpowszechniono kilka tysięcy takich broszur. Specjaliści z NID odbyli również wiele spotkań z poszukiwaczami zabytków, organizowanych między innymi przez stowarzyszenia poszukiwaczy, grupy rekonstruktorskie, muzea, Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich czy Wydziały Prewencji Komend Wojewódzkich Policji. W ich trakcie omawiano aktualny stan prawny dotyczący prowadzenia poszukiwań zabytków, przedstawiano sposób postępowania w przypadku natrafienia na obiekty dziedzictwa oraz dystrybuowano wspomniane wyżej materiały.
Nawiązując do obowiązków informowania wojewódzkiego konserwatora zabytków o przebiegu poszukiwań zabytków, można wskazać, że zgodnie z § 19 ust. 5 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich i badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków albo na Listę Skarbów Dziedzictwa oraz robót budowlanych, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, a także badań archeologicznych i poszukiwań zabytków z dnia 22 czerwca 2017 r. (Dz. U. z 2017 r., Poz. 1265) pozwolenie na poszukiwanie zabytków mogło określać warunek niezwłocznego zawiadomienia wojewódzkiego konserwatora zabytków o wszelkich zagrożeniach lub nowych okolicznościach ujawnionych w trakcie prowadzenia wskazanych w pozwoleniu poszukiwań i wojewódzcy konserwatorzy zabytków zamieszczali ten wymóg w wydawanych przez siebie pozwoleniach. Przepis w tym samym brzmieniu znajduje się również we wspomnianym wyżej, nowym rozporządzeniu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich i badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków albo na Listę Skarbów Dziedzictwa oraz robót budowlanych, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, a także badań archeologicznych i poszukiwań zabytków. Ogólny obowiązek odpowiedniego zabezpieczenia znalezionego zabytku archeologicznego, oznakowania miejsca jego znalezienia i niezwłocznego zawiadomienia o nim jest również umieszczony w art. 33 ust. 1 u.o.z
Procedura przyznawania nagród za przypadkowe znalezienie zabytku archeologicznego uregulowana jest przepisami ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz Rozporządzenia Ministra Kultury z dnia 1 kwietnia 2004 r. w sprawie nagród za odkrycie lub znalezienie zabytków archeologicznych (Dz.U. Nr 71, poz. 650). Zgodnie z tymi regulacjami Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyznaje, na wniosek wojewódzkiego konserwatora zabytków, nagrodę osobie, która znalazła zabytek przypadkiem, odpowiednio go zabezpieczyła i niezwłocznie zawiadomiła właściwe organy. Po wpłynięciu wspomnianego wniosku Generalny Konserwator Zabytków, przy udziale rzeczoznawcy ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego, dokonuje oceny wartości znalezionego zabytku pod względem historycznym, naukowym i artystycznym oraz szacuje jego wartość materialną, a następnie przekazuje Ministrowi Kultury i Dziedzictwa Narodowego swoją opinię, co do zasadności przyznania nagrody i jej rodzaju. Na kolejnych etapach tej procedury wnioski analizowane są przez specjalistów z dochowaniem najwyższej staranności, a w przypadku ustalenia, że znalazca nie spełnił wymaganych prawem warunków, rozpatrywane są odmownie. Na podstawie przedkładanych dokumentów nie zawsze jednak możliwe jest pełne rozpoznanie okoliczności znalezienia zabytku. Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, zgodnie z przyjętą procedurą, bazuje na materiałach opracowanych przez wojewódzkich konserwatorów zabytków, którzy powinni potwierdzić zgodność działania znalazców z obowiązującymi przepisami i warunkami przyznania nagrody za przypadkowe znalezienie zabytku archeologicznego.
Odnosząc się do długości procedury legislacyjnej związanej z tworzeniem i uchwalaniem nowych przepisów prawnych, stwierdzić należy, że działania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w stosunku do prowadzenia poszukiwań zabytków są jednym z elementów całościowej, kompleksowej zmiany w dziedzinie prawnej ochrony zabytków. Prace nad nową ustawą mają swoją specyfikę i w celu rzetelnego opracowania projektów nowych rozwiązań niezbędne są szczegółowe, często długotrwałe analizy i konsultacje. Już teraz jednak, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom środowiska poszukiwaczy, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dokonało zmian w projekcie wspomnianego wyżej rozporządzenia Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich i badań konserwatorskich przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków albo na Listę Skarbów Dziedzictwa oraz robót budowlanych, badań architektonicznych i innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków, a także badań archeologicznych i poszukiwań zabytków, wprowadzając przepisy mające na celu uproszczenie i przyspieszenie postępowań o wydanie pozwolenia na poszukiwania. Zmiany te uwzględniają propozycje przedstawione w tej materii przez środowisko poszukiwaczy.
W celu jak najpełniejszego uwzględnienia postulatów poszukiwaczy rozpoczęto także szerokie konsultacje w tym zakresie. W szczególności 11 maja 2018 r. zorganizowano wspomniane przez Pana Posła spotkanie konsultacyjne w ramach zespołu resortowego do spraw nowej ustawy o ochronie zabytków. Uczestniczyli w nim przedstawiciele środowisk eksploratorskich oraz naukowo-konserwatorskich: wśród osób zaproszonych znaleźli się poszukiwacze zabytków, archeolodzy, muzealnicy, akademicy, prawnicy i przedstawiciele służb konserwatorskich. Było to pierwsze od 1996 r. spotkanie stron zainteresowanych poszukiwaniem zabytków w tak szerokim gronie. W toku spotkania każdy z jego uczestników miał możliwość zabrania głosu i przedstawienia swojej opinii na temat poszukiwań zabytków i sytuacji detektoryzmu w Polsce. Dostrzeżono zagrożenia płynące z nielegalnego poszukiwania zabytków, ale również przytoczono przykłady aktywności prawdziwych pasjonatów historii, prowadzących poszukiwania zgodnie z prawem i w pełnej współpracy z archeologami i wojewódzkimi konserwatorami zabytków. Ustalono także chęć i konieczność dalszej pracy nad planowanymi zmianami prawnymi. Obecni na spotkaniu przedstawiciele poszukiwaczy powołali grupę roboczą, która zobowiązała się do zorganizowania szerokich konsultacji środowiskowych, w których głos będą mogli zabrać wszyscy chętni. W efekcie grupa ta ma sformułować i przedstawić Departamentowi Ochrony Zabytków postulaty całego środowiska. Podczas kolejnych spotkań w Departamencie Ochrony Zabytków zaproponowane mają zostać systemowe rozwiązania w zakresie prowadzenia poszukiwań zabytków, a także ochrony dziedzictwa archeologicznego w Polsce.
Nawiązując do pytania o wspólne działania Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Policji, wskazać należy, że współdziałanie to budowane jest od wielu lat, a jego przedmiotem, poza działaniami związanymi z nielegalnym poszukiwaniem zabytków, jest również wiele innych kwestii dotyczących ochrony zabytków i przestrzegania prawa w tym zakresie. Podstawą współpracy jest Porozumienie Generalnego Konserwatora Zabytków i Komendanta Głównego Policji, podpisane pierwotnie 10 marca 2005 r., a następnie zaktualizowane przez zawarcie 8 lutego 2018 r. Porozumienia Generalnego Konserwatora Zabytków i Komendanta Głównego Policji w sprawie współdziałania w zakresie zapobiegania i zwalczania przestępczości skierowanej przeciwko zabytkom oraz innym dobrom kultury. Przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowego Instytutu Dziedzictwa stale współpracują z Policją, prowadząc między innymi szkolenia dla jednostek Policji różnego szczebla.
Odnosząc się do pytania o konieczność każdorazowego uzyskiwania zgód właścicieli terenu, na którym będą prowadzone poszukiwania, stwierdzić należy, że nie jest to, wbrew temu, na co wskazał Pan Poseł, materia Kodeksu postępowania administracyjnego. Obowiązek ten związany jest między innymi z prawem właściciela do decydowania o sposobie użytkowania terenu oraz do ewentualnej partycypacji we własności odkrytych przedmiotów niebędących zabytkami (na mocy art. 189 Kodeksu cywilnego).
Na zakończenie trzeba zaznaczyć, że obecne działania państwa powinny skupić się przede wszystkim na poszerzaniu wiedzy o zabytkach i ich ochronie. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wspólnie z Narodowym Instytutem Dziedzictwa, jest obecnie w trakcie tworzenia i organizowania ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej, której celem będzie uświadamianie społeczeństwu wartości wspólnego dziedzictwa kulturowego, zapoznanie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa, a także podkreślenie konieczności dbania o zabytki i reagowania na przypadki ich niszczenia. Warunkiem niezbędnym do wprowadzania zmian w konstrukcji przepisów dotyczących poszukiwań zabytków jest istnienie dojrzałego społeczeństwa obywatelskiego, które będzie świadome obowiązków związanych z ochroną dziedzictwa.Ubi ius, ibi onus,jak mówi łacińska sentencja - gdzie prawo, tam i obowiązek.
Z poważaniem
udostępniła Brzeginia
Interpelacja 22759 - tekst
Interpelacja nr 22759
do ministra kultury i dziedzictwa narodowegow sprawie martwych zapisów ustawy o zabytkach i opiece nad zabytkami w aspekcie poszukiwań zabytków z użyciem przyrządów elektronicznych, zwłaszcza wykrywaczy metali
Zgłaszający: Paweł Szramka
Data wpływu: 04-06-2018
Szanowny Panie Ministrze!
Z danych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na styczeń 2009 r. wynikało, że wówczas w Polsce szacowano ilość poszukiwaczy (detektorystów) używających wykrywaczy metali na ok. 80 tys. osób. Zdaniem Roberta Wyrostkiewicza, prezesa Mazowieckiego Stowarzyszenia Historycznego „Exploratorzy.pl”, bazując na danych ministerialnych i biorąc pod uwagę wzrost zainteresowania poszukiwaniami w Polsce od roku 2009 przybyć mogło ok. 20-40 proc. poszukiwaczy, co dałoby ich łączną ilość na poziomie minimum 100 tys. osób. Taki pogląd zdawali się potwierdzać przedstawiciele ministerstwa, mówiąc właśnie o takiej liczbie detekrorystów (niestety, niemal wyłącznie mówiąc o nich w kontekście negatywnych przykładów). 16 maja 2018 r. MKiDN sugerowało nawet, że poszukiwacze mogą liczyć 200 tys. osób (za mkidn.gov.pl). Ich sytuację prawną reguluje ustawa o zabytkach i opiece nad zabytkami z 2003 r. ze zmianami w tej kwestii z 2017 r. Jak informował serwis internetowy MKiDN, „Od nowego roku weszły w życie przepisy ustawy z 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2017 r. poz. 1595) dotyczące poszukiwania zabytków. Wprowadzają m.in. zmianę kwalifikacji czynu nielegalnych poszukiwań zabytków: z wykroczenia na przestępstwo. Zasady i obowiązki prowadzenia poszukiwań zabytków pozostają bez zmian – wciąż wymagane jest uzyskanie pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków”.
Z moich informacji wynika, że przed wejściem w życie nowego zapisu w dalszym ciągu ilość składanych wniosków o poszukiwania zabytków, w tym zabytków archeologicznych za pomocą wykrywaczy metali, w dalszym ciągu nie przekracza 1 proc. ilości polskich poszukiwaczy. Ergo prawo nadal jest martwe, a w konsekwencji ok. 100-200 tys. Polaków stawia ono w pozycji przestępców, co potwierdzałoby ukute już w środowisku detektorystów ironiczne, ale obecnie zgodne z prawdą powiedzenie, że stanowią oni najliczniejszą grupę przestępczą w kraju. Nie trzeba dodawać, że sytuacja ta nie tylko zdawać się może kuriozalna, co jest de facto absurdalna par excellence.
Z mojego doświadczenia wynika, że gros poszukiwaczy to pasjonaci historii zasługujący na pochwałę ze strony państwa, a jeśli nawet ich forma vivendi nie zawsze zasługuje na takie laury, to stawianie ich w masie w jednej linii z pospolitymi przestępcami nie przyniosło zdaje się zamierzonego efektu w postaci wzrostu wydawania pozwoleń na poszukiwania, ale wręcz przeciwnie, sprowadziło poszukiwaczy do jeszcze większego podziemia, a co za tym idzie, wiedza o cennych zabytkach i nowo odkrytych stanowiskach archeologicznych coraz rzadziej dociera do świata nauki.
W związku z tym chciałbym zadać następujące pytania:
1. Co od 2003 r. zrobiło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby zmienić martwe przepisy prawa zgodnie z fundamentalną maksymą prawa rzymskiego mówiącą, że nie ustanawia się praw, które nie będą respektowane, aby nie wystawiać państwa na śmieszność?
2. Dlaczego pozwolono na to, by od 2003 r. dziesiątki tysięcy zabytków, w tym zabytków archeologicznych, z obawy przed represjami ze strony państwa nie były zgłaszane, tak by wypływająca z nich wiedza mogła służyć nauce?
3. Jakie ogólnopolskie programy edukacyjne skierowane do poszukiwaczy zostały przygotowane i zrealizowane od 2003 r.?
4. Jeśli takowe programy były, do jakiej ilości poszukiwaczy udało się dotrzeć z programami edukacyjnymi od 2003 r.?
5. Skoro przeciwnicy zmian prawnych mogących masowo wprowadzić poszukiwaczy w krwioobieg naukowy podkreślają problem pozyskiwania zabytków bez dokumentacji (pozbawiania ich kontekstu archeologicznego), dlaczego prawo wymaga od poszukiwaczy przy składaniu wniosków na poszukiwania różnych dokumentów i załączników oraz uiszczenia opłaty skarbowej, a nie wymaga od nich jednocześnie wykonywania chociażby uproszczonej dokumentacji z poszukiwań (np. poprzez przypisywanie znaleziskom współrzędnych geograficznych GPS)?
6. Czy nie lepiej byłoby uprościć procedurę wydawania pozwoleń w ramach licencji czy certyfikatów w zamian za pozyskiwanie sprawozdań z poszukiwań z dokładnymi lokalizacjami (obecnie zarówno Ustawa jak i stosowne do niej delegacje prawne nie wymagają od poszukiwaczy sprawozdań oraz tym bardziej nie zawierają wytycznych jak takowe przygotowywać)?
7. Czy Ministerstwo Kultury zdaje sobie sprawę, że tysiące poszukiwaczy to prawdziwi pasjonaci historii, a martwy system prawny spycha ich do podziemia? W tym kontekście przypomnieć warto, że w proces przyznawania nagród za cenne znaleziska zabytkowe – co jest tajemnicą poliszynela – włączeni są nierzadko poszukiwacze, archeolodzy, konserwatorzy zabytków, a także muzealnicy, na ministrze Kultury kończąc, a znaleziska te zwane groteskowo przypadkowymi dokonywane są masowo i w całej Polsce przez tzw. dziki, borsuki, psy oraz ludzi, którzy na spacerach potykają się o miecze z okresu wpływów rzymskich czy wykopują bransolety z epoki brązu kopiąc robaki na ryby? Czy ta absurdalna dla każdego sytuacja nie skłania do wniosków, że zamiast świadomego przymykania oczu na rzeczone fortele prawne warto zmienić prawo tak, by poszukiwania były realizowane legalnie przez większość poszukiwaczy i aby zabytki i skarby zgłaszane były zgodnie z prawdą bez wystawiających na śmieszność państwo polskie opowieści o buchtujących za monetami średniowiecznymi dzikach?
8. Czy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy Narodowy Instytut Dziedzictwa zorganizowało chociaż jeden panel dyskusyjny na temat optymalnych zmian prawnych dotyczących poszukiwaczy zapraszając na takie wydarzenie przedstawicieli środowisk detektorystycznych (nie licząc spotkania w Departamencie Ochrony Zabytków z 11 maja 2018 r., gdzie dyrektor DOZ z góry oświadczyła, że zmiana ustawy o zabytkach na nową legislację ujmującą integralnie także zmieniony zapis o poszukiwaniach zabytków z użyciem urządzeń elektronicznych to kwestia ok. 3 lat, a rzeczone pytanie dotyczy ewentualnej natychmiastowej likwidacji prawa, które w odczuciu tysięcy Polaków należy zmienić jak najszybciej, a nie za 3 lata, czyli po wyborach, co w języku politologii ma bardzo słabą moc, a semantycznie zbliżone jest do znaczenia słów „być może kiedyś”)?
9. Jakie działania w najbliższym czasie przewiduje MKiDN w stosunku do poszukiwaczy?
10. Czy są przewidywane dalsze działania takie jak niedawne szkolenie NID dla wielkopolskiej Policji w celu skutecznego wyłapywania poszukiwaczy w trakcie poszukiwań? (informacja za artykułem: „Policja przeciwko przestępczości archeologicznej”, Slupca.pl)
11. Czy przy ewentualnej zmianie prawa względem poszukiwaczy brana pod uwagę jest trudność zapisów Kodeksu postępowania administracyjnego, które przy obecnej formule prawnej przewidują każdorazowe zgody na piśmie wszystkich właścicieli działek (jako załącznik do wniosku do WKZ na poszukiwania), na których prowadzone byłyby poszukiwania (archeolodzy na mocy osobnego zapisu ustawy o zabytkach często tej konieczności szczęśliwie dla nich unikają przy badaniach AZP; poszukiwacze takiej możliwości nie posiadają)? Czy zgody te mogłyby być wydawane w formie ustnej, a decyzje WKZ obejmować cały obszar stosownych delegatur (wyłączając z poszukiwań stanowiska archeologiczne) w projektowanej zmienianej ustawie o zabytkach (od nowa napisaną ustawę zdają się zapowiadać urzędnicy DOZ MKiDN)?
Brzeginia
Subskrybuj:
Posty (Atom)





